Kiedy Wydawnictwo Otwarte obdarowało mnie powieścią o wielkiej, szalonej i tragicznej miłości z jednym z najważniejszych wydarzeń początku XXI w. w tle, nie przypuszczałam, że będzie to tak poruszająca lektura. Nowy Jork, 11 września 2001 r. Studenci Lucy i Gabe poznają się w dniu, gdy oczy całego świata skierowane są na upadające wieże World Trade Center. Nie jest to jeszcze czas, gdy oglądamy w telefonach relacje na żywo, więc po zajęciach dwójka bohaterów wdrapuje się na dach akademika, by z oddali obserwować pył unoszący się nad miastem. Wobec śmierci i zniszczenia życie wydaje się nagle tak kruche i ulotne. To wspólne doświadczenie wpłynie na całe ich życie, redukując od samego początku wszelkie bariery między nimi. Jednocześnie w obojgu narodzi się potrzeba intensywnego przeżywania chwil, które są policzone, i pragnienie zmiany świata, wypełnienia misji.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Otwarte. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Otwarte. Pokaż wszystkie posty
5.07.2017
29.06.2017
Jak po stracie otworzyć się na nową miłość?
Abbi Waxman, Ogród małych kroków
Muszę to przyznać: ja również padłam ofiarą tej czarującej opowieści!
Lili to trzydziestoczteroletnia wdowa, matka dwóch dziewczynek i wzięta ilustratorka pracująca w wydawnictwie. Jej ukochany mąż zginął w wypadku samochodowym kilka lat temu, jednak kobieta wciąż nie potrafi poradzić sobie z tą stratą. Na szczęście w zmaganiu z potomstwem, małymi Annabel i Clare, i trudami dnia codziennego pomaga bohaterce siostra, Rachel, zadziorna i wyzwolona bizneswoman. Gdy Lili dostaje zlecenie zilustrowania serii przewodników o warzywach, a wydawnictwo wysyła ją przy okazji na kurs ogrodnictwa, zabiera ze sobą całą swoją wesołą gromadkę. Kogo poznają na zajęciach? Czy kontakt z naturą pomoże im poczuć się lepiej w swojej skórze i znaleźć rozwiązania problemów?
Z reguły ostrożnie podchodzę do powieści, które reklamowane są jako ciepłe, optymistyczne, jednocześnie wzruszające i rozśmieszające do łez. Bo łatwo powiedzieć! Jednak temat utraty bliskiej osoby, żałoby i próby ponownego otwarcia się na świat jest mi bardzo bliski, więc od razu zwrócił moją uwagę (choć oczywiście pełna uroku okładka również odegrała swoją rolę). I co tu dużo mówić - to jedna z najlepszych książek, jakie przeczytałam w tym roku. Dlaczego?
Lili to trzydziestoczteroletnia wdowa, matka dwóch dziewczynek i wzięta ilustratorka pracująca w wydawnictwie. Jej ukochany mąż zginął w wypadku samochodowym kilka lat temu, jednak kobieta wciąż nie potrafi poradzić sobie z tą stratą. Na szczęście w zmaganiu z potomstwem, małymi Annabel i Clare, i trudami dnia codziennego pomaga bohaterce siostra, Rachel, zadziorna i wyzwolona bizneswoman. Gdy Lili dostaje zlecenie zilustrowania serii przewodników o warzywach, a wydawnictwo wysyła ją przy okazji na kurs ogrodnictwa, zabiera ze sobą całą swoją wesołą gromadkę. Kogo poznają na zajęciach? Czy kontakt z naturą pomoże im poczuć się lepiej w swojej skórze i znaleźć rozwiązania problemów?
Z reguły ostrożnie podchodzę do powieści, które reklamowane są jako ciepłe, optymistyczne, jednocześnie wzruszające i rozśmieszające do łez. Bo łatwo powiedzieć! Jednak temat utraty bliskiej osoby, żałoby i próby ponownego otwarcia się na świat jest mi bardzo bliski, więc od razu zwrócił moją uwagę (choć oczywiście pełna uroku okładka również odegrała swoją rolę). I co tu dużo mówić - to jedna z najlepszych książek, jakie przeczytałam w tym roku. Dlaczego?
1.03.2017
Czym jest kobiecość?
Rupi Kaur, Mleko i miód
Od pierwszej chwili, gdy tomik Mleko i miód znalazł się w moich rękach, wiedziałam, że nie można go oceniać wyłącznie pod względem zawartych wewnątrz wierszy. Rupi Kaur to nie tylko poetka. Rupi Kaur to artystka, a jej debiut jest wszechstronnym dziełem.
Wydanie dwujęzyczne od razu mnie zachwyciło. Poezję przeważnie wydaje się stosunkowo ładnie, jednak nie pamiętam, kiedy ostatnio z podobnym namaszczeniem trzymałam w rękach tomik wierszy.
Autorka odpowiada za całość projektu graficznego. Czarno-biała, minimalistyczna okładka nadaje ton. Pszczoła widniejąca pod tytułem, która stała się już chyba znakiem rozpoznawczym Kaur, jest jednym z wielu rysunków znajdujących się w książce. Obrazki dopowiadają, dobitnie potwierdzają lakoniczne wypowiedzi, a czasem nadają klimat, budując tło (na którego brak w tekstach narzekają niekiedy wybredni czytelnicy). Strona tytułowa i poezja drukowana jest na białym papierze, a na czarnym wszystko inne, czyli strona z dedykacją, spis treści, tytuły rozdziałów itd. Bardzo podoba mi się ta minimalistyczna koncepcja, która symbolicznie wskazuje na pewną radykalność i dosadność - rzeczywistość jest czarna lub biała, nic pomiędzy, nic zbędnego. Jednocześnie spora dawka czerni pozostawia wrażenie niepokoju.
Wydanie dwujęzyczne od razu mnie zachwyciło. Poezję przeważnie wydaje się stosunkowo ładnie, jednak nie pamiętam, kiedy ostatnio z podobnym namaszczeniem trzymałam w rękach tomik wierszy.
30.01.2017
Co ma wspólnego człowiek z drzewami?
Peter Wohlleben, Sekretne życie drzew
![]() |
| Wydawnictwo Otwarte Rok wydania: 2016 Stron: 252 |
Subskrybuj:
Posty (Atom)



