Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inne. Pokaż wszystkie posty

28.05.2019

Warszawskie Targi Książki 2019
Wrażenia, migawki, odkrycia

W tym roku po raz pierwszy udało mi się uczestniczyć w targach książki. Do tej pory w sumie nigdy nawet nie rozważałam udziału w tego typu imprezie. Nie przepadam zbyt za tłumnymi okolicznościami. Poza tym zakupów książkowych, podobnie jak, zdaje się, większość czytelników, dokonuję raczej drogą internetową, a to ze względu na wygodę i w dużej mierze – ceny. Zatem i w tym roku cała zabawa by mnie ominęła, gdyby nie fakt, że byłam częścią delegacji wydawnictwa Norbertinum.


13.12.2017

Wishlist: 10 książek, które chciałabym znaleźć pod choinką!

Święty Mikołaju, mam nadzieję, że to czytasz! Jest bowiem kilka książek, które chętnie przygarnęłabym do swojej biblioteczki, mimo że całkiem pokaźny stosik wciąż czeka na swoją kolej... ale to akurat permanentny i całkiem naturalny stan rzeczy u moli książkowych, proszę się nie przejmować! Okrągła dziesiątka zawiera kilka nowości, kilka nienowości, a nawet klasykę. Kolejność stosunkowo przypadkowa. To jedziemy!


1. Alchemia Miłości. Wybór myśli sufickich

Jakiś czas temu zaczytywałam się i zasłuchiwałam w poezji miłosnej Dżalaluddina Rumiego, żyjącego w średniowieczu teologa islamu, mistyka perskiego, uznawanego za najwybitniejszego poetę sufizmu. Po angielskie interpretacje jego poezji odsyłam tutaj. A ja sama tymczasem mam ochotę na więcej... Alchemia Miłości to niezwykłe wprowadzenie do świata mistyki islamu. Wybór myśli ponad 70 sufickich poetów tworzących na przestrzeni niemal tysiąca lat, począwszy od XI w. aż po wiek XX. [...] Niniejszy tom może stanowić przesłanie, że Rumi nie był sam. Wiele z tych wierszy, określanych mianem perskich haiku, może wywołać u czytelnika zmianę świadomości i wynieść nas poza granice naszego ja. [...] Czuję się ze wszech miar obdarowany, zaproszony do uczty i zabawy, oblany winem i porwany do tańca przez nicponiów z Tawerny Ruiny, których otwarte serca i puste głowy stworzyły te wiersze.


3.12.2017

Rarytasy z wyższej półki
Sun Tzu, The Art of War (Sztuka Wojny)

Od pewnego czasu chodzi mi po głowie pomysł, by raz na jakiś czas dzielić się na blogu nie tylko recenzjami książek, które właśnie czytam, ale również moimi największymi bibliotecznymi skarbami. Co by to w praktyce oznaczało? Z jednej strony mam na myśli książki, których treść odegrała doniosłą rolę w mojej czytelniczej wędrówce, a z drugiej - pięknie wydane rarytasy. Często oczywiście te dwie kategorie pokrywają się i to dopiero są prawdziwe perły!

Dziś przedstawiam książeczkę, która bez wątpienia jest najstarszym tekstem, jaki posiadam. Traktat Sztuka wojny autorstwa Sun Tzu powstał ok. VI w. p.n.e., co oznacza, że pochodzi z czasów przed powstaniem naszej europejskiej kultury. Na południu istnieje już co prawda wtedy kilka małych kultur, np. pałacowa Kreta podbijana przez agresywnych Mykeńczyków, tych samych, którzy walczą pod Troją, jednak Grecy wchodzą oficjalnie na arenę dziejów dopiero wiek później. U nas w tym czasie ludzie żyją w niewielkich grodach jak ten w Biskupinie. Tymczasem w Chinach panuje już trzecia dynastia (a każda z nich trwa po kilkaset lat, więc wyobraźmy sobie tę różnicę w czasie...) i jest to niespokojny okres osłabiania władzy króla, wstęp do okresu wojen, który szczęśliwie dla domniemanego twórcy naszego traktatu nastąpił już po jego śmierci.

8.07.2017

Book haul rozwojowy: czas, seks i podświadomość...

Zdecydowałam się wprowadzić na blogu coś takiego jak book haul, żeby systematycznie odnotowywać książkowe zakupy. Czas niestety pędzi jak szalony i świadomość tego, co, kiedy i dlaczego kupiłam, regularnie mi umyka. A stosik rośnie! Jak czytam? Przeważnie organizuję sobie czytelnicze przygody w blokach tematycznych. Tak było przez ostatnie lata: jakiś temat i dziesięć książek z biblioteki (syndrom referatu?). Oczywiście nie czytane od deski do deski, a raczej kartkowane luźno w poszukiwaniu inspiracji do myślenia. W czytaniu chodzi o wolność. Obecnie znów czuję nadciągającą fazę na rozwój i samodoskonalenie. Trochę z tego względu dałam się skusić promocji na stronie Znaku, gdzie udało mi się wyhaczyć trzy książki po dyszce za każdą, a potem jeszcze przeszłam się do Stokrotki po zakupy i jak zawsze nie pozwoliłam sobie ominąć ulubionego stoiska bibliofilów. Zapraszam więc na mały przegląd. ;)

18.03.2017

LBA, czyli coś o mnie :)


Ostatnio Daria z bloga Sposób Bycia nominowała mnie do tajemniczo brzmiącego LBA. Dziękuję! :*

Liebster Blog Award to rodzaj nagrody, którą blogerzy przyznają sobie wzajemnie w celu wyróżnienia i rozpowszechnienia nowych blogów. Jest to też świetny sposób na poznanie się. Po przyjęciu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań i nominować kolejne osoby, wymyślając dla nich swoje pytania. Słyszę o tym pierwszy raz, ale chętnie odpowiem na ciekawe pytania od Darii! A zatem startujemy. :)


1. Od jak dawna czytasz?
Czytać nauczyłam się w okolicach zerówki... :) Jednak czytanie książek przerodziło się w moją pasję po tym, jak obejrzałam pierwszą część Harry'ego Pottera i ku wielkiemu memu rozczarowaniu nie otrzymałam sowy z zaproszeniem do Hogwartu. Sięgnęłam więc po lekturę, by sprawdzić, co zrobiłam nie tak! Przyznam, że po kilkanaście razy czytałam Harrych, zwłaszcza pierwsze cztery części, ale do tej pory nie udało mi się wykminić, czemu sowa do mnie nie trafiła i zostałam zmuszona wieść mugolskie życie.

3.02.2017

Najważniejsze plany czytelnicze na 2017

Przeważnie jest tak, że staram się zapamiętać tytuły książek, które chciałabym przeczytać i oczywiście rzadko kiedy do nich docieram. Bywa również i tak, że zapisuję tytuły bądź autorów w jakichś przypadkowych miejscach, w kalendarzu, na luźnej kartce albo na końcu zeszytu - wielu w ten sposób przepadło. Tym razem postanowiłam sporządzić listę z prawdziwego zdarzenia!


Przerobiłam trochę znaleziony na Pintereście obrazek i zaadoptowałam pomysł do własnych potrzeb. Nie mogłam się też powstrzymać, by tytułów nie wykaligrafować fontem podobnym do tego drukowanego na okładce danej książki. Bardzo przyjemne, odmóżdżające zajęcie, trzeba przyznać. ;) Oczywiście wymieniam tu jedynie planowane "kamienie milowe", ale spodziewam się, że jak zawsze po drodze znajdą się dodatkowe książki, które sprytnie znajdą drogę na półkę przy łóżku...

1.07.2015

Wstępniak

Kiedy byłam w czwartej klasie, odkryłam Bibliotekę.

To znaczy, już wcześniej korzystałam z wypożyczalni szkolnej i publicznej, jednak dopiero w połowie szkoły podstawowej znalazłam tajemne przejście do tego labiryntu zbudowanego z niekończących się opowieści. To odkrycie zapoczątkowało nową epokę w moim życiu. Skończyło się w pewnym sensie moje dzieciństwo, a ja jako czytelnik stawałam się dorosła.

Książki osobliwie obchodzą się z czasem.

Dziś dzieciństwo dawno za mną, a obok i przede mną już tylko nudna dorosłość. I tak jak kiedyś czytając, stawałam się dorosła, tak dziś, kiedy sięgam po książkę, przemieniam się na czas lektury w dziecko odkrywające nowe światy. Wniosek z tych doświadczeń jest niezwykle prosty: książki są wehikułem czasu. Z takich podróży powinno się robić zapiski, dlatego zakładam ten blog. Oby dobrze się pisało :)